niedziela, 16 czerwca 2013

Relax max, czyli sukienka batystowa








 
Moim
zdaniem
batyst
jest
idealną
odmianą
bawełny
na lato.


Tu w połączeniu z podszewką w identycznym kolorze (materiał prześwituje, więc w wersji sukienkowej tak jest komfortowo, bo śliska podszewka daje lekki chłodek i nie widać bielizny :).
Kryty suwak z przodu jest dużym udogodnieniem przy karmieniu malucha :).
Po upraniu można powiesić na wieszaku, zostawić do wyschnięcia i założyć jak wyschnie już bez prasowania.
Taka sukienka typu relax max:).

Kasia

wtorek, 21 maja 2013

matka karmiąca - bluzka - róż

Dziś jechałam autobusem, było gorąco, klimatyzacja wyłączona, okna zablokowane... Miałam miejsce siedzące, obok mama z małą dziewczynką, która ciężko znosiła podróż. Mała kręciła się na kolanach mamy, która postanowiła dać jej cycucha :). Rozpięcie bluzki i już maluśkie dziewczątko otrzymało miłe ukojenie ;). Pan w garniturze był zaszokowany i zadziwiony, miał taką minę, jakby chciał wykrzyknąć: "jak to tak?".
A tak, po prostu...
  
Pani nie miała takiej sprytnej różowej bluzeczki ;).
Duży dekold z króciutkim topikiem pod spodem rozwiązują sytuację karmienia piersią. Dyskusyjne może być miejsce (zatłoczony autobus), ale matka dziecku nawet rąbek nieba przychyli ;).


Kasia

matka karmiąca - bluzka - blady róż


Jakby co, druga też się przyda ;)

Kasia

niedziela, 21 kwietnia 2013

sukienka morelowa

Lniana tunika,
na sezon morelowy "jak znalazł" ;).
Można ją nosić z cienkim paskiem.
Podszyta jasną, cienką podszewką.
Można ją zestawić z legginsami.


 
Rękawy nie są odcinane, wycięte tak,
żeby układały się skosem na ramieniu.
Dekold w kształcie łódki,
z przodu więcej podkrojony niż z tyłu.
Dół lekko trapezowaty.



Wiadomo, len się charakterystycznie gniecie.
Moim zdaniem to urok tego materiału.
Podobają mi się takie jednodniowe gnieciuchy :)

Kasia



Przed i po, jak powstała sukienka a`la flamenco

PRZED
Zaproszenie na wesele koleżanki było okazją i potrzebą powstania tej sukienki.
Nie została uszyta przeze mnie od podstaw. "Przerobiłam" ją po swojemu :).
Oczywiście miałam akcept projektu przeszycia.
Powyżej fotka dokumentująca jak było przed.
Czarna satyna.
 Za luźna góra, z tyłu za dużo fałdek i marszczonek, za szeroka jak na taką długość.

PO 1
Dopasowałam górę.
Dół układał się kloszowo, więc wstawiony czerwony pas tez kroiłam po obręczy koła.
Miałam szczęście,
bo na czerwoną satynę natknęłam się w pierwszym sklepie, który odwiedziłam.

PO 2

PO 3
Bez "tej całej zawiłości" z tylu.
Wyszło całkiem w klimacie hiszpańskim :).


Kasia

wtorek, 16 kwietnia 2013

Czarna elanobawełna

Trzecia odsłona w postaci "małej czarnej".
Materiał po prawej stronie fakturą przypomina zamsz.
Kieszonki z obu stron.
Dół mniej przymarszczony w pasie.
Dobra do noszenia "na ciało", jak i w zestawieniu z bluzeczką pod spodem.
Sukienki oparte na jednym wykroju powstały wiele miesięcy temu.
Przydały się na niejedną okazję - wygrały ze spodniami ;).



Kasia

niedziela, 14 kwietnia 2013

Sukienka biało - granatowe paski



Wersja w paseczki z rypsu bawełnianego (materiał nie ma gładkiej faktury).
Tak, jak w białej sukience, góra zapinana z boku na kryty suwak.
Dodatkowym atutem jest tu wsuwana kieszonka - takie miałam zamówienie ;).
Nie mam pojęcia co do takiej kieszonki można zmieścić, może czterolistną koniczynę?

Kasia

czwartek, 11 kwietnia 2013

Biała, satynowa bawełna, ręcznie namalowany kwiat

Sukienka na bazie prostego wykroju. Moim zdaniem ponadczasowego.
Wersja letnia.
Góra zapinana z boku na kryty suwak.
A żeby coś się działo, z przodu, na dole namalowałam kwiatek :)
 




Kasia

wtorek, 26 marca 2013

Niesamowite, dostałam nowiuśkiego bloga :)
Bardzo dziękuję za stworzenie tego miejsca 8D!
Super prezentem mnie obdarowaliście :)